Podsumowanie roku 2016

2016 – rok, w którym spełniły się moje marzenia. Muszę przyznać, że czas na emigracji w Niemczech nauczył mnie paru umiejętności, które teraz wykorzystuję w Polsce. Po pierwsze – wytrwałości, po drugie – zapominania o rzeczach/sytuacjach/osobach, które sprawiają, że negatywnie postrzegam świat. Po trzecie – patrzenia w przyszłość z nadzieją, że będzie dobrze. Nieważne, czy moje życie potoczy się w przyszłości w Polsce, czy w Niemczech. Poniżej podsumowanie mojego roku. Może znajdziecie w nim inspiracje dla siebie?

1.Wydanie książki

Już w listopadzie 2015 r. napisałam książkę. Pierwszą książkę o swoich przeżyciach na emigracji oraz o moim sposobie na naukę języka niemieckiego. Przyznaję, że nie miałam znajomości w branży wydawniczej ani „taty lub mamy” w mediach 😉 Udało mi się pomimo tego zainteresować moją książką bardzo dobre wydawnictwo, które jest znane w branży językowej. Przyznaję jednak, że wydanie pierwszej książki jest niesamowitym stresem. Od listopada 2015 r. do kwietnia 2016 r. moje życie kręciło się tylko i wyłącznie wokół książki oraz ludzi, którzy mnie wspierali przy jej wydaniu. Niektórzy mówią, że zobaczenie swojej wydrukowanej książki jest jak urodzenie dziecka – czuje się od razu szczęście. W moim przypadku było inaczej. Poczułam ulgę 🙂 A jednak się udało! 🙂 Po niepowodzeniach w Polsce w przeszłości miałam co do tego spore wątpliwości. Okazuje się jednak, że jeśli człowiek postawi wszystko na jedną kartę, to jest w stanie osiągnąć rzeczy niemożliwe. Śmiało mogę napisać, że 6 miesięcy swojego życia poświęciłam tylko książce. Bardzo dużo serca włożyłam w jej napisanie – tak aby przekazać jak najwięcej dobrej i pozytywnej energii moim Czytelnikom. Cieszę się, że tak dużo osób to doceniło. Cieszę się, gdy czytam prywatne wiadomości od Was i z tego, że moja książka ma taki wpływ na Wasze życie. Przy czym chciałabym Was poprosić o wsparcie przy dalszej promocji książki! Moi Drodzy Czytelnicy – każda upubliczniona opinia pomaga mi dotrzeć do kolejnych Czytelników i naprawdę każde udostępnienie, każdy komentarz ma ogromne znaczenie dla mnie, zwłaszcza że promocja książek językowych jest naprawdę trudną sprawą. Pomóżcie! 🙂 Inspirujący autor bardziej patrzy na to, ile osób zmieni postrzeganie świata poprzez jego książkę, niż ile zarobi. Ja tak właśnie mam. Jeśli zachęcam Was do swojej książki, to nie myślcie, że chcę zarobić. Uważam, że jest po prostu świetna – i dlatego to robię. Zarabiam natomiast w inny sposób.

2. Wykłady, lekcje, seminaria

W tamtym roku pracowałam zarówno w szkołach językowych w Warszawie, jak i na Uniwersytecie Otwartym Uniwersytetu Warszawskiego. Przyznaję,  że to lubię robić najbardziej. Bezpośredni kontakt z moimi Uczniami. Przekazywanie im wskazówek językowych oraz pokazywanie im innych aspektów językowych niż tylko gramatyka i słownictwo. Z lekcji na lekcji widzę w oczach moich Uczniów rozwijającą się pasję do języka niemieckiego… To jest piękne uczucie. Nigdy go nie zapomnę. W ten sposób moja praca zarobkowa stała się dla mnie czymś, czego potrzebuję; co mi daje siłę. Dziękuję Wam!

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, grupa „Rozmowa kwalifikacyjna w języka niemieckim”, marzec 2016

Przy okazji zaczęłam również organizować webinaria internetowe oraz spotkania autorskie. O ile webinaria rzeczywiście dają mi dużo satysfakcji (głównie chodzi również o naukę języka), to spotkania autorskie na razie nie przekonują mnie. Uwielbiam interakcję z moimi Uczniami, a przy spotkaniach autorskich często nie chodzi o naukę języka, ale o „zaprezentowanie siebie”. Możliwe, że będę musiała zmienić koncepcję „spotkań autorskich”. Na razie nie wiem jak. Macie jakieś pomysły?

3. Gra planszowa, kanał na YT

Po sukcesie z książką postanowiłam zrobić więcej. Chciałam wyprodukować grę językową dla uczących się języka niemieckiego. Niestety z tego, co widzę, branża planszowa jest bardziej nastawiona na rozrywkę i na język angielski niż na język niemiecki. Postanowiłam zatem udostępnić skróconą wersję gry na moim blogu. Bezpłatnie! 🙂 Moja gra jest prezentowana na wieczorze gier planszowych w Goethe Institut we współpracy z DAAD. Muszę przyznać, że to kolejne wydarzenie, które uwielbiam. Dlaczego? Właśnie przez zainteresowanie Uczestników językiem i kulturą. Przy graniu opowiadamy sobie różne ciekawostki o Niemczech i o języku niemieckim. Uwielbiam to.

brettspiel

Zaczęłam również prowadzić kanał na YT, zarówno o praktycznym słownictwie z języka niemieckiego, jak i poradnik językowy. Również duży sukces! Widzę, że filmiki się Wam podobają (156 obserwatorów po pierwszych 3 miesiącach). Dlaczego zatem tak rzadko publikuję nowe odcinki? Nagrywanie jednego odcinka pochłania bardzo dużo czasu. Wymyślenie koncepcji, nagranie oraz składanie, a następnie opisanie go jest niesamowicie czasochłonne. A ja na razie na tym nie zarabiam, więc… przygotowuję coś ciekawego, jeśli mam czas. Miałam czas na wakacjach, dlatego byłam wtedy szczególnie aktywna na tym polu 🙂

niemiecki-oczami-polki

4. Blog i spotkania z blogerami

Ten rok to również spotkania z osobami, które – podobnie jak ja – zainteresowane są językiem i kulturą Niemiec. O ile mam stały kontakt z językoznawcami na Uczelniach, to z blogerami językowymi mam kontakt sporadyczny. Jest to po prostu związane z tym, że bardziej skupiam się na kwestiach uczelnianych oraz kontakcie z Uczniami lub Studentami niż z blogerami. To ma swoje konsekwencje, m.in. w postaci braku „znajomości” wśród blogerów 🙂 Na razie ich nie szukam, choć pewnie powinnam 🙂 Z Olą z Niemieckiej Sofy spotkałam się bardzo spontanicznie w BUW-ie w Warszawie, kiedy przygotowywałam się na wyjazd stypendialny do Hamburga. Pomimo iż skupiam się na kwestiach uczelnianych, a nie na blogowych, uważam to spotkanie za jedno z najbardziej udanych w tamtym roku. Poznałam osobę, która jest zainteresowana językiem niemieckim podobnie jak ja. Fajnie jest spotkać bratnią duszę. Osobowościowo i fachowo. I to jest chyba jedyny argument (spotkanie wartościowych ludzi), który mógłby mnie przekonać do blogosfery. Podobnie było z Dominiką z „Polka w Monachium” i paroma innymi blogerami, których przez przypadek spotkałam.

5. Wyjazdy stypendialne

W ramach studiów doktoranckich otrzymałam możliwość wyjazdów stypendialnych: do Moguncji i do Hamburga. Udane wyjazdy pod względem naukowym i towarzyskim!

6. Życie prywatne

Życie prywatne również było pełne emocji. Na początku roku okazało się, kto był moim prawdziwym przyjacielem, a kto nie bardzo. Praca nad książką, która była bardzo angażująca, pokazała mi, komu można ufać, a komu nie warto poświęcać czasu. Znalazłam nowych znajomych oraz osobę, która obecnie ma bardzo duży wpływ na moje życie. Jestem ciekawa, co z tego wszystkiego wyniknie 🙂 Cieszę się, że na mojej drodze spotkałam takie osoby. Dają mi wiarę w to, co robię i kim jestem każdego dnia.

W sierpniu 2016 r. przeprowadziłam się na stałe do Warszawy, czyli mam tutaj własne mieszkanie. Na razie jednak nie wiem, czy tu zostanę „na zawsze”. Ciągle moja dusza jest rozdarta między Polską a Niemcami.

7. Praca doktorska

Piszę. I niedługo będę prowadzić badania w Polsce.

8. Podsumowanie

To był dobry rok. Pełen emocji, spełnionych marzeń i wielu niespodzianek. Nie lubię, jak taki rok się kończy. Dlaczego? Bo Nowy Rok będzie musiał być jeszcze lepszy albo przynajmniej dorównać temu, co przeszedł 🙂 Będzie trudno! Ale spróbujmy! 🙂

Stary rok pokazał mi również, na których obszarach w życiu powinnam się przede wszystkim skoncentrować, a które na razie zawiesić.

Zostają:

  1. Lekcje/wykłady/spotkania językowe dla moich Uczniów. To mi daje szczęście i nie będę z tego rezygnować.
  2. Pisanie drugiej książki – bo jest jeszcze coś, o czym chciałabym Wam opowiedzieć…
  3. Studia doktoranckie – bo chciałabym w przyszłości nadal uczyć na Uczelni.
  4. Wyjazdy stypendialne – bo to daje mi energię do życia. Uwielbiam poznawać nowe miejsca i dzięki temu poznawać siebie.

Nowości 2017:

  1. Konferencje językowe – bo pora opowiedzieć o swoich badaniach nie tylko poprzez publikacje naukowe.
  2. Pomoc Niemcom w Polsce – bo chcę się codziennie zarażać ich pozytywną energią do życia 🙂

Bloga i kanał na YT będę również prowadzić, ale mniej. Kiedyś na pewno się na nich bardziej skupię. Teraz jednak czas na coś innego. Na większy krok w innych obszarach, abym mogła przejść do następnych etapów w swoim życiu.

Wam życzę szczęśliwego Nowego Roku i wszystkiego dobrego! Również stwórzcie sobie właśnie taką listę celów! Niech ona Wam pomoże w dalszym rozwoju. Powodzenia / Viel Glück / Good luck!

A tu prezent dla Was w postaci kalendarza na rok akademicki 2016/2017. Możecie go otrzymać, wpisując swojego emaila tutaj.

kalendarz

Pozdrawiam Was,

Anna Jędrzejczyk

ja

Aktualnie prowadzę kursy:

Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego

Dodaj komentarz

04.12.2014 · 10:20